Filmaster

your movie guide

Twój progres

0%

Oceniłeś 0/15 filmów. Oceń 15 więcej & sprawdź co obejrzeć dziś wieczorem!

Chwilowy brak zdrowego rozsądku

"Wszyscy idziemy przez życie mierząc się z dręczącymi nas decyzjami. Wybory moralne. Niektóre z nich mają wielkie znaczenie.
Większość z nich ma pomniejsze znaczenie.
Ale określamy się poprzez wybory których dokonaliśmy. Jesteśmy, właściwie sumą naszych wyborów. Wydarzenia rozwieją się tak nieprzewidywanie, tak niesprawiedliwie. Ludzkie szczęście wydaje się nie być zawarte w projekcie tworzenia. To tylko my, z naszą zdolnością kochania, która nadaje znaczenie w tym obojętnym wszechświecie. I jeszcze, większość ludzi wydaje się mieć zdolność do ciągłego próbowania i nawet znajdowania radości, w prostych rzeczach jak ich rodzina,ich praca i z nadziei, że przyszłe pokolenia mogą zrozumieć więcej."

Powyższe słowa profesora Levy kończą film Woodego Allena i jednocześnie podsumowują jego treść: film o popełnianych życiowych błędach, próbach ich rozwiązywania, trudnych wyborach i konflikcie moralnym. Aż cisną się słowa z płyty Pink Floyd A Momentary Lapse of Reason

"Jeden błąd i wpadamy w nicość
Wystarczy krótki moment
Chwilowy brak rozsądku
Który wiąże dwa życia
Mały żal, którego nie zapomnisz
Nie będziesz mógł dziś w nocy spać"

Niektórym jednak ta wątpliwa sztuka się udaje
"Miriam, zrobimy ślub jak ten dla Sharon.I nie mogę się doczekać." Ale czy na pewno?

Film świetny zapraszam do obejrzenia i dyskusji

Meeg Meeg

Po obejrzeniu filmu byłam nieco zaskoczona zakończeniem. Zakończenie było nie-Allenowskie.
Jak to, zło nie zostało ukarane?
Pojawiły się dylematy: czy człowiek ma prawo zabić drugiego człowieka, aby zachować określoną (przez kogo?) pozycję "dobrego" męża, ojca, lekarza? Kim była dla niego kobieta, z którą spędził kilka lat (chyba 2?). Chyba nie tylko obiektem seksualnym? Wspólnie spędzali sporo czasu, nie tylko uprawiając seks. Przecież budziły się w nim wspomnienia wspólnych rozmów, czułości. Wracał w okolicę jej domu ... Pewnie czegoś brakowało mu w stałym związku skoro związał się z inną kobietą... Ale jak się okazuje w filmie, lepiej pozostawać w zakłamaniu i prowadzić "przykładne", jałowe życie niż zacząć coś od nowa. To jest takie niepopularne... To tzw. "moralność".
Ale czy to jest uczciwe? Jeśli tak, to uczciwe dla kogo?
I kolejna kwestia, czy za miłość do drugiego człowieka trzeba płacić najwyższą cenę- życie? Czy ta zakochana kobieta, być może szalenie zakochana (właściwie miłość ma coś z szaleństwa, bo jest nieobliczalna, nieprzewidywalna, nie można jej zaplanować, poskromić- taka po prostu jest i taką wersje należy przyjąć i nie próbować zrozumieć, bo i tak się to nie uda), zasłużyła na to co ją spotkało? Tylko dlatego, że kochała?
A on? Jeśli potrzebował tylko seksu mógł skorzystać z usług profesjonalistek i nie miałby problemów. Ale pewnie oczekiwał czegoś jeszcze.
Mówił, "przecież niczego jej nie obiecywałem" . Ale czy wszystko należy wyartykułować? Przecież między dwojgiem ludzi istnieje więź i o niektórych sprawach się po prostu wie nie omawiając ich szczegółowo, nie spisując umowy.... I chyba to jest oczywiste.

I to na razie tyle.
Na koniec wiele mówiący cytat:
"...żadna wielka miłość nie umiera do końca. Możemy do niej strzelać z pistoletu lub zamykać w najciemniejszych zakamarkach naszych serc, ale ona jest sprytniejsza - wie, jak przeżyć. Potrafi znaleźć sobie drogę do wolności i zaskoczyć nas, pojawiając się, kiedy jesteśmy już cholernie pewni, że umarła, albo, że przynajmniej leży bezpiecznie schowana pod stertami innych spraw..." Jonathan Caroll "Poza ciszą"

.

Sardaukar Sardaukar

czesc Megg - a pamiętasz Match Point tam też zło nie zostało ukarane. Im starszy Allen tym częściej o tym wspomina - tak to smutne

.

Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook